Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Twarze / Odp: Wszystkie twarze tommiego_b
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maximiliano dnia Marzec 30, 2020, 14:18:11 »
Fajne mordki, mam prośbę - obczaiłbyś PW?  :D
2
Stadiony / Stadion Miejski im. Orła Białego w Legnicy 2018/2019 by tommy_b
« Ostatnia wiadomość wysłana przez tommy_b dnia Marzec 30, 2020, 00:22:45 »

wersja z sezonu ekstraklasowego 2018/2019



POBIERZ
[ Zaloguj lub Zarejestruj aby pobrac! ]


zdjęcia
[ Zaloguj lub Zarejestruj aby pobrac! ]
3
Kariery / Odp: Sunderland A.F.C. by ebistal
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ebistal dnia Marzec 28, 2020, 19:53:33 »

   Po hitowym starciu przeciwko Rotherham i wymęczonym zwycięstwie, na podopiecznych Phil?a Parkinson czekał kolejny mocny zespół, czyli Bolton Wanderers. W całym spotkaniu oglądaliśmy tylko jedną bramkę zdobytą przez Chris?a maguire w 21 minucie meczu. Po wykonaniu kilku szybkich podań, Chris Maguire zwodem oszukał ostatniego obrońcę i z wielką pewnością zamienił okazję na gola. Mimo zdobytej jednej bramki, trzeba uznać wyższość w większości meczu Czarnych Kotów, a spotkanie wyrównywać zaczęło się pod koniec spotkania.

?Wygrana minimalna, ale zawsze to trzy punkty. Cieszymy się z każdego zwycięstwo, a później po analizach wiemy co trzeba poprawić. Jesteśmy w wyborowej formie i należy to podtrzymać, ale przede wszystkim odciąć się od wszystkiego wokół i skupić na swojej pracy.? ? bramkarz Sunderlandu, McLaughlin


21? Maguire
Bolton: Matthews ? Emmanuel, Delaney, Nsiala, Bunney ? Murphy, Dodoo, Hamilton, Crawford, Buckley ? Murphy
SUNDERLAND: McLaughlin ? Wright, Lynch, O?Nien, John ? Scowen, Power , Maguire ((64? Dobson), Watmore ((64? C.McLaughlin), Gooch ? Grigg ((77? Lafferty)


Sunderland po skromnym zwycięstwie w środku tygodnia lekko odpoczywa od rozgrywek ligowych, iż czeka ich kolejne starcie w EFL Carabao Cup. Tym razem na drodze The Black Cats staje zespół z EFL Championship, zajmujący ostatnie miejsce, Luton Town. Szkoleniowiec gospodarzy na boisko posłał odświeżoną jedenastkę, która miała na pełnych obrotach powalczyć o awans do kolejnej rundy. Założony cel zaczął być realizowany równo z pierwszym gwizdkiem. Sunderland nie dawał chwili wytchnienia gościa. Potwierdza to bramka z 27. minuty meczu, kiedy to swoją fatalną passę przerwał Kyle Lafferty, wykorzystując sytuację sam na sam. To co było jeszcze bardziej oklaskiwane w pierwszej połowie, to cudowne trafieni Scowen?a. Środkowy pomocnik Czarnych Kotów potężnym strzałem z 30 metrów, zerwał tzw. pajęczynę. Luton Town po przerwie postanowiło jeszcze powalczyć o swoje losy w rozgrywkach piucharowych, ale przez cały mecz świetną dyspozcyją popisywał się golkiper ze Stadium of Light, Burge, niedopuszczając do starty ani jednej bramki. Dużo radości ponownie kibicom dał w 89. minucie  spotkania Kyle Lafferty, który drugi raz pokonał bramkarza gości i przypieczętował wynik meczu.

?Szczerze mówiąc, jestem w siódmym niebie. Nareszcie udało mi się rozpocząć strzelanie w sezonie i prawdę mówiąc z przeciwnikiem z półki wyżej. Dwa trafienia wydają mi się dobrym momentem na rozpoczęcie nowej passy, ale nie byłoby to możliwe bez udziału moich kolegów z zespołu.? ? Kyle Lafferty po meczu w Carabao Cup

27? 89? Lafferty 43? Scowen
Flanagan - Hylton
SUNDERLAND: Burge ? Smith, Flanagan, McLaughlin, Hume ? Scowen ((63? Robson), Leadbitter , Dobson, Watmore ((63? Semenyo), Kimpioka ((72? Embleton) - Lafferty
Luton Town: Sluga ? Bree, Pearson, Terziev, Potts ? Rea, O?Kane , Mpanzu, Brown ? Hylton, Collins


    Spotkanie przeciwko MK Dons przed własną publicznością było ostatnim starciem we wrześniu. Od samego początku, mecz wszedł na najwyższe obroty i obie strony starały się grać cios za cios, jednak zdecydowana większość akcji kończyła się w okolicach dwudziestego metra. Dziesięć minut po pierwszym gwizdku, Chris Maguire wykorzystał zamieszanie w polu karnym i uderzył bezpańską piłkę, zdobywając tym pierwszą bramkę w tej rywalizacji. Tuż przed samą przerwą wszyscy zgromadzeni na stadionie nie mogli uwierzyć w to co się właśnie wydarzyło. Kiedy arbiter miał zaprosić oba zespoły na krótką przerwę, Will Grigg z okolic 40 metra mocnym uderzeniem, przelobował Nichollasa podwyższając rezultat. Druga połowa to również wszelkie starania obu stron, ale z minuty na minutę wiara gości była coraz słabsza. Za nim jednak mecz zakończył się, publiczności na Stadium of Light dał o sobie znać Kyle Lafferty, który po zespołowej akcji, podwyższył wynik na 3:0, tym samym ustalając końcowy rezulat spotkania. 

?Fantastycznie widzieć wracającego do formy Kyle?a, tym bardziej, że w ostatnim czasie spadło na niego, aż tyle krytyki. Cały zespół wchodzi o jeden, znaczący stopień wyżej!? ? Phil Parkinson ? menedżer The Black Cats


10? Maguire 45? Grigg 78? Lafferty

SUNDERLAND: McLaughlin ? Lynch, Wright, O?Nien, John ? Power , Scowen (85? Sammut), Wamoter ((61? Lafferty), Gooch, Maguire ((79? Wyke) ? Grigg
MK Dons: Nichollas ? Brittain, Walsh, More-Taylor, Lewington - Houghton, Kasumu, McGrandles, Reeves ? Morris, Agard
4
Patch'e i option file / Odp: PES 2017 SMoKe Patch 17 AIO SEZON 19-20
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lahm021 dnia Marzec 28, 2020, 09:17:51 »
Czy ten patch działa także do PESA 2016?
5
Kariery / Odp: Sunderland A.F.C. by ebistal
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ebistal dnia Marzec 27, 2020, 13:14:58 »

   Piłkarze Sunderlandu mają już za sobą pierwszy miesiąc rozgrywek ligowych, a zarazem pucharowych. Kolejny miesiąc, wrzesień rozpoczynają od jeszcze innych rozgrywek, jakimi są EFL Leasing.com Trophy. W I rundzie na zawodników Parkinsona czeka ekipa z ostatniej kolejki, Peterborough.

   Spotkanie lepiej zaczeli goście i to do nich zdecydowanie należało pierwsze 45.minut. Jednakże pierwsi bramke zdobyły Czarne Koty, dzięki mocnemu uderzeniu Scowen?a, który kropnął tuż za pola karnego, a futbolówka zdążyła odbić się jeszcze od słupka bramki Chapman?a. Druga połowa to ponownie świetne wejście przyjezdnych. Po skonstruowaniu cierpliwego ataku, w 57. Minucie Eisa zdołał wyrównać wynik spotkania, co ostatecznie przyniosło serię jedenastek. W rzutach karnych o jedną bramkę lepsi okazali się podopieczni Phila Parkinsona, zwyciężając po pięciu seriach 3:2. Świadczy to o świetnej postawie Burge, który zdołał obronić trzy strzały z wapnia, a będący w negatywnym znaczeniu ?świetle reflektorów?, Kyle Lafferty, zawiódł nie trafiając w światło bramki. Drugim zawodnikiem, który nie wykorzystał swojej szansy był John.

?Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Niezależnie od tego z kim gramy i w jakich rozgrywkach, zawsze celujemy w zwycięstwo.?[/i] ? Max Power, kapitan Sunderlandu
[/font]

20? Scowen ? 57? Eisa
Scowen

SUNDERLAND: Burge ? Ozturk, Willis, McLaughlin, John ? Scowen, Power , Dobson (65? Maguire), Watmore, Gooch (84? Robson) - Lafferty
Peteterborough: Chapman ? Ward, Thompson, Beevers, Kent, Butler ? Reed, Brown, Szmodics ? Eisa, Toney


   Do siódmej kolejki Phil Parkinson musiał nieco inaczej przygotować swój zespół. Po meczu pucharowym, który odbył się trzy dni temu, aż 5 zawodników zostało powołanych na zgrupowanie reprezentacji, w związku z czym w składzie musiało dojść do pewnych roszad. Przed samym meczem, zdecydowanym faworytem na papierze był Sunderland, ale jak się później okazało to tylko na papierze. Burton Albion na to spotkanie wyszli pewni swoich umiejętności i w 36. Minucie meczu objęli prowadzenie. Początkowo McLaughlin wybronił strzał Akins?a, ale od razu do bezpańskiej piłki dopadł Sarkić, który futbolówkę skierował do pustej bramki. Mogło się wydawać, ze to jedynie chwilowe zawahanie formy w tym meczu. Nic z tych rzeczy. Sunderland dziś nie był tym Sunderlandem, który kibice oglądali od inauguracji sezonu. Kolejno w 56. i 79. Minucie Akins dwukrotnie niefrasobliwość pary stoperów. Na Stadium of Light kibice zaczęli opuszczać stadion. Honor mimo wszystko lekko podratował jeszcze Lynden Gooch, perfekcyjnym technicznym strzale w długi róg.

?Trzeba przyznać z ręką na sercu, Burton Albion rozegrali bardzo dobre zawody, my popełniliśmy kilka błędów, które spowodowały straty bramek. Teraz jesteśmy mądrzejsi i chcemy jak najszybciej wrócić na swój tor. Jakby nie patrzeć w ostatnich trzech meczach odnotowaliśmy dwa remisy i dziś porażkę. To nie są najlepsze wróżby. Bądźmy dobrej myśli.? ? szkoleniowiec The Black Cats


87? Gooch - 36? Sarkić 56? 79? Akins
SUNDERLAND: McLaughlin ? Willis, Lynch, O?Nien, Hume ? Scowen (76? Semenyo), Leadbitter  (82? Power), Maguire, Kimpioka (46? Dobson), Gooch ? Grigg
Burton: Garratt ? Brayford, O?Toole, Buxton  , Wallace ? Quinn, Fraser, Edwards ? Sarkić, Akins, Murphy


   Na kolejne starcie ligowe Czarne Koty wychodziły podrażnione ostatnią wpadką. Nic w tym dziwnego, bo kiedy zaczynasz od serii zwycięstw, porażka zadziała bardzo nerwowo. Widać było od samego początku chęć dominacji i to się udało ekipie z Sunderlandu. Podopieczni Parkinsona od gwizdka rozpoczynającego mecz kontrolowali przebieg i w 8. minucie po wymianie podań Grigg-Watmore, ten drugi zamienił sytuację na bramkę. Kolejne minuty przynosiły coraz to więcej okazji na podwyższenie rezultatu gościom. Jak to bywa w futbolu, nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić. Mścicielem dla The Black Cats okazał się Bishop tuż przed samą przerwą. Druga połowa to bardzo podobny początek do tego sprzed przerwy. Po dziesięciu minutach gry i kombinacyjnym ataku, Chris Maguire potężnym strzałem, umieścił piłkę tuż przy krótki słupku. Utrata drugiej bramki przez gospodarzy nie odcięła im skrzydeł. Mecz stał się bardziej wyrównany, co poskutkowało wielkimi emocjami w samej końcówce. Na sześć minut przed końcem spotkania, Seamus Connelly wykorzystał kontratak Accrington i ponownie na tablicy mieliśmy remis. Kiedy wydawało się pośród chóralnych śpiewów na stadionie, że mecz zakończy się podziałem punktów, dał o sobie znać snajper ze Stadium of Light, Will Grigg, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę wymierzył karę gospodarzom. Sunderland zabiera do domu komplet punktów

?Wyszarpaliśmy to zwycięstwo, ale to dobrze. Po ostatniej porażce potrzebowaliśmy kompletu punktów, aby morale pozostały na odpowiednim poziomie. Teraz skupiamy się iwyłącznie na meczu z Rotherham.? ? Chris Maguire, jeden ze strzelców w tym spotkaniu


45?+ Bishop 84? Conneely ? 8? Watmore 55? Maguire 88? Grigg
Accrington: Evtimov ? Rodgers, Alese, Opoku, Hughes  ? Conneely, Clark, Diallo, McConville ? Ashley-Seal, Bishop
SUNDERLAND: McLaughlin ? Willis, Flanagan, O?Nien, John ? Scowen, Power  (84? Leadbitter), Maguire (84? Lafferty), Watmore, Gooch (70? Dobson) ? Grigg


   Trzy dni po emocjonującym spotkaniu do samego końca w wykonaniu Czarnych Kotów, nadszedł moment na prawdziwy hit w EFL League One. W środku tygodnia podopieczni Phil?a Parkinsona przed własną publicznością zmierzyli się z ówczesnym liderem tabeli Rotherham United. Przypominając jeszcze przed meczem obie ekipy miały po tyle samo punktów, a o kolejności w tabeli decydowały jedynie strzelone bramki. Nic zatem dziwnego, że Stadium of Light pękało w szwach. Obie drużyny od pierwszego gwizdka gotów były zostawić całe serce za zwycięstwo w tym meczu. Tempo weszło na najwyższe obroty i mogliśmy oglądać raz akcję pod bramką Sunderlandu, a za chwilę pod bramką Rotherham. Zespoły dwoiły się i troiły, aby tylko znaleźć najmniejsza lukę do dobrego podania czy perfekcyjnego uderzenia. W końcu udało się to gospodarzom przed samą przerwą. Sunderland wyprowadził szybki i zabójczy atak, w który Watmore wycofał piłkę do Maguire?a, a ten mocnym i zwrotnym uderzeniem wprawił cały stadion w szał radości, zdobywają gola otwierające wynik do szatni. Druga odsłona to kolejne próby podwyższenia wyniku lub doprowadzenia do wyrównania, jednak ostatecznie bramka Chris?a Maguire była decydującym trafieniem o losach w tym starciu.

?Wygraliśmy niesamowicie ważne spotkanie. Dzięki dzisiejszemu triumfowi stajemy się liderem tabeli z małą przewagą nad resztą ligi, co z jednej strony daje pewien komfort, ale z drugiej jeszcze większą odpowiedzialność.? ? Phil Parkinson po hicie kolejki


45? Maguire
Scowen

SUNDERLAND: McLaughlin ? Willis, Lynch, O?Nien, John ? Scowen (70? Power), Dobson, Maguire, Watmore (70? C.McLaughlin), Gooch - Grigg
Rotherham: Iversen ? Olosunde, Thompson, Wood, Mattock ? Ogbene, Wiles, Crooks, Adelakun ? Ladapo, Vassell

6
Buty / PES 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez zybi25 dnia Marzec 27, 2020, 10:21:03 »
Gdzie mogę pobrać Sider do PES 2020?
7
Kariera hattrick / Odp: Hattrick kariera Pesnext.pl
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kriss12 dnia Marzec 26, 2020, 17:57:12 »
Mecz towarzyski




Komentarz meczowy

Pochmurna ale bezdeszczowa pogoda pozwoliła dzisiaj zasiąść 257 kibicom na Pesnext Arena. Lo?c Besters został wyznaczony jako sędzia główny, jego asystenci to Perry Gorton oraz Jonas Fabian Hammermeister.

W wyjściowej jedenastce Pesnext znaleźli się następujący zawodnicy: Góra - Bączek, Michalski, Zembik, Grabicki - Paw, Ruchniewicz, Hamerla, Gryckiewicz - Blitek, Chojęta.

A teraz króciutko skład mentor, bo to w końcu najważniejsze: Strehlau - Nedret, Gabriel, Dicu, Linden - De Vijlder, van Ekeren, Szwierczyński, Villoria - Scheffler, Gaj.

Taktyka 4-4-2 okazała się wyborem obu trenerów na dzisiejsze spotkanie.

W wyniku sprytnego zagrania, doświadczony Marcel Chojęta stanął przed szansą na zdobycie bramki. Jego mierzony strzał zmylił bramkarza, jednak piłka odbiła się od słupka i wyszła w pole.

Goście objęli prowadzenie w 1 minucie po tym, jak przepiękną akcję prawym skrzydłem zakończoną dośrodkowaniem wykorzystał Gauthier Linden, zdobywając gola na 0-1 efektownymi nożycami. Ewidentny błąd bramkarza, który powinien wyjść do takiej piłki tak, jak się w lesie ścina drzewa...

Adam Gaj otrzymał wymarzone podanie pomiędzy obrońców w 12 minucie i zmienił wynik na 0-2. Na trybunach rozległy się gwizdy niezadowolenia.

W 22 minucie znakomite podanie z lewej flanki dostał Zdzisław Zembik ? bramkarz cudem obronił pierwszy strzał, ale wobec dobitki był już bezradny. 1-2.

W 29 minucie Marcel Chojęta wywinął orła w polu karnym po przepychance z prawym obrońcą gości. Sędzia był jednak dobrze ustawiony i nakazał kontynuowanie gry.

37 minuta spotkania. Leonard Grabicki niemal zapaśniczym chwytem powalił na ziemię rywala, który teraz protestuje przeciwko takim praktykom... Żółta kartka dla zawodnika Pesnext!

Po fenomenalnej akcji lewą stroną w 43 minucie Alex Scheffler zgubił krycie i w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans bramkarzowi. Goście prowadzą już 1-3.

Wynik do przerwy: 1-3.

Drużyna Pesnext dyktowała warunki na murawie, z 53 procentami posiadania piłki.

Nieporozumienie między bramkarzem gości i lewym obrońcą o mało co nie zakończyło się bramką dla Pesnext - jednak Bogdan Paw z pięciu metrów fatalnie spudłował.

Andrzej Blitek dostojnym krokiem pędzi prawym skrzydłem w kierunku bramki... Przy rosnących owacjach na trybunach przedryblował obrońców... bramkarza... - po czym posłał piłkę obok słupka...

W 64 minucie żółta kartka dla zawodnika mentor. Sęk w tym, że sędzia był daleko i tyłem. Ani on, ani asystent nie widzieli sytuacji. Dan Dicu dostał więc tę kartkę trochę za nazwisko.

Po szybkiej kontrze w 68 minucie drużyna Pesnext wypracowała sobie okazję na zdobycie gola z rzutu wolnego. Andrzej Blitek próbował silnym strzałem zaskoczyć bramkarza, jednak trafił tylko w mur.

W 81 minucie sędzia zasygnalizował zmianę w drużynie mentor. Boisko opuścił Ginés Villoria, a swoją szansę otrzymał Issaka 'Przecinak' Pouye.

Piłkarze obu zespołów mają szanse na ostatni zryw. Nad głową sędziego technicznego widnieje cyfra 1 i o tyle minut dłużej zagrają oba zespoły.

W 89 minucie Tadeusz Góra popisał się wspaniałą paradą i uratował gospodarzy przed stratą pewnego gola. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Alex Scheffler uderzał w pełnym biegu, a piłka zmierzała w tzw. okienko bramki.

W 89 minucie zawodnik drużyny Pesnext, Leonard Grabicki, zobaczył drugą żółtą kartkę i został odesłany do szatni. Faulować to trzeba umieć, powiedzieliby pewnie trenerzy...
Końcowy wynik meczu: 1 - 3.
Ta połowa należała do zespołu Pesnext, który miał 55 procent posiadania piłki.



Najwięcej pochwał w drużynie Pesnext zebrał Bogdan Paw.
Bernard Bączek był jednak dużym rozczarowaniem.
Issaka 'Przecinak' Pouye był niewątpliwie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem zespołu mentor.
Z drugiej strony, Adam Gaj miał fatalny dzień.
8
Kariery / Odp: Sunderland A.F.C. by ebistal
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ebistal dnia Marzec 25, 2020, 19:28:47 »

Dla zawodników Sunderlandu sierpień był bardzo udanym miesiącem rozgrywek, warto zatem podsumować miniony miesiąc. Od pierwszego meczu podczas inauguracji sezonu atmosfera na Stadium of Light jak najbardziej dopisuje wśród kibiców, zawodników, drużyny i wszystkich ludzi związanych z klubem. Rozpoczynając od spotkań ligowych, które są priorytetem dla całego klubu w długiej drodze powrotnej do angielskiej elity, Sunderland spisuje się wyśmienicie. Podczas sześciu zmagań w lidze, Czarne Koty trzynaście razy mogli fetować swoje trafienie. Szczególnie dobrą celnością może popisać się trójka graczy ? Will Grigg, Chris Maguire oraz George Dobson. Każdy z wymienionych zawodników trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Jeżeli jest mowa o zdobytych bramek, należy również wspomnieć o tych straconych. W samych ligowych meczach, Sunderland pięciokrotnie musiał wyciągać futbolówkę z własnej bramki. Mimo to, postawa pary golkiperów ? Jon?a McLaughlin i Lee Burge jest zauważalna, kiedy to wiele razy potrafili obronić prawdziwe wisienki na torcie. To dzięki nim również, koledzy z zespołu zawdzięczają tak udany start. Należy dodać również, że Will Grigg został MVP drużyny w sierpniu.

Will Grigg (8,7)

Oprócz spotkań ligowych, podopieczni Phil?a Parkinsona rozegrali dwa spotkania w ramach EFL Carabao Cup. W pierwszej rundzie na The Black Cats czekał zespół z ligi niżej ? Grimsby Town. Na to spotkanie, szkoleniowiec ekipy ze Stadium of Light posłał rezerwowych, albo jak wolą , zawodników szerszego składu. Drugi mecz niebyły to już przelewki, iż do Sunderlandu przyjechali Obywatele z Manchesteru Guardioli. Mecz najwyższej klasy w wykonaniu obu stron, z jednej strony można mówić o dobrej formie gospodarzy, z drugiej, że MC wyszedł na to spotkanie na luzie. Koniec końców, po serii jedenastek to właśnie kibice z północnowschodniej Anglii wraz ze swoimi ulubieńcami do dziś świętują awans do kolejnej rundy.

Podsumowując po pierwszym miesiącu gier, Sunderland plasuje się na pozycji wicelidera, z takim samym dorobkiem punktowym jak obecny lider Rotherham United. Przed zawodnikami Parkinsona czekają kolejne przeszkody do przejścia, wówczas we wrześniu ich kalendarz zawiera pięć spotkań ligowych, jedno pucharowe w ramach EFL Carabao Cup oraz jedno w ramach EFL Leasing.com Trophy z Peterborough, które jest najbliższym meczem. Na koniec przedstawiamy krótki wywiad Phil'a Parkinson z czwórką dziennikarzy.


BBC: Panie Trenerze, sezon rozpoczęliście fantastycznie. W lidze jesteście w pełnym gazie, co również przełożyło się na niespodziankę w Carabao Cup, gdy pokonaliście Manchester City. Jak trener podsumuje miniony miesiąc?

?To prawda, w bardzo dobrym stylu zaczęliśmy swoje poczynania na ligowym podwórku i w pucharach. To dopiero początek sezonu. Nie popadajmy w samo zachwyt. Na pewno cieszymy się z uzyskanych wyników, ale jak już wspominałem, nie chcemy spocząć na laurach.?

FourFourTwo: Pomimo udanego startu, w ostatnim sierpniowym meczu zremisowaliście z Peterborough. Jak trener się do tego odniesie?

?Chcielibyśmy wygrywać każdy mecz jaki rozgrywamy. Jednak trudno o takie rekordy, czy marzenia. Pamiętajmy, że piłkarze to też ludzie, którym błędy mogą się przytrafić. W kolejnych spotkaniach będziemy chcieli udowodnić, że był to jedynie wypadek przy pracy.?

SunderlandNews: W ostatnim czasie dużo mówi się o pozycji, pozyskanego na początku lipca, Kyle?a Lafferty. Kibice nie są zadowoleni z jego formy i szybko próbują dać o tym znać. Co Trener o tym sądzi?

?Przy obecnej formie z meczu na mecz kibice będą mieli coraz większe oczekiwania, a my będziemy musieli zrobić wszystko, aby je spełnić. Jeżeli chodzi o Kyle?a to cieszy się on moim pełnym zaufaniem i wspólnie będziemy ciężko pracować na sukces.?

SunderlandExpress: Zgodzi się Trener, że dziś Chris Maguire, Lynden Gooch i Will Grigg są siłą napędową Sunderlandu?

?Trójka naszych zawodników, Chris, Lynden oraz Will pokazali w miniony miesiąc kawał futbolu. Okej są najbardziej widocznymi obecnie zawodnikami, ale uważam, że nie odbyłoby się to bez reszty chłopaków. Futbol to gra zespołowa, pojedyncze jednostki szybko się weryfikowane przez świat sportu.


9
Stadiony / Olympiastadion Berlin For eFootball PES 2020 PC by Ttb
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kriss12 dnia Marzec 25, 2020, 14:27:54 »
Olympiastadion Berlin For eFootball PES 2020 PC by Ttb





Ten mod autorstwa Ttb obejmuje Olympiastadion z Berlina, siedzibę klubu Hertha BSC, kompatybilny z wersją PC PES 2020.

Download

10
Kariery / Odp: Sunderland A.F.C. by ebistal
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ebistal dnia Marzec 25, 2020, 10:04:13 »

   Pierwszy miesiąc rozgrywek EFL League One za nami. Sunderland rozpoczął sezon od mocnego uderzenia. Szczególnie kibice ze Stadium of Light mogą być zadowoleni z postawy przede wszystkich trójki zawodników: Chris?a Maguire, Lynden?a Gooch oraz Will?a Grigg, którzy w dużym stopniu przyczynili się do pierwszych zwycięstw w  nowym sezonie. Jednak media wzięły pod lupę zupełnie innego gracza, którym jest północnoirlandzki napastnik Kyle Lafferty.

   Kiedy Kyle Lafferty pojawił się oficjalnie na Stadium of Light jako nowy nabytek Sunderlandu, wszyscy dookoła byli przekonani, że wraz z Will?em Grigg będą stanowić najlepszy północnoirlandzki duet napastników na Wyspach. Wówczas już od okresu przygotowawczego Phil Parkinson wybrał dla Czarnych Kotów formację tylko z jednym napastnikiem, którym głównie był były zawodnik Wigan Athletic, Will Grigg. Nic dziwnego, bo Grigg zaufanie zaczął spłacać bardzo szybko. W pierwszym miesiącu rozgrywek już 3-krotnie wpisywał się na listę strzelców. Mówi się, że Grigg miał o wiele więcej czasu gry w porównaniu do występów Lafferty?ego. Jednak nie należy zapominać o tym,  ile sytuacji 100% mieli obaj napastnicy.  Jak dotąd Kyle Lafferty nie mógł przełamać swojej złej passy bez bramki, wykluczając jedno trafienie w okresie przygotowawczym. Co ważniejsze, wielu angielskich ekspertów porównując wspomnianą dwójkę snajperów, skupiło się również na ich postawie nie tylko w polu karnym i uderzeniach na bramkę, ale również na pozostałych aspektach gry. Tutaj śmiało można stwierdzić, że większą odpowiedzialność na swoje barki bierze Will Grigg i jest bardziej skłonny do bycia ?pod grą?, natomiast jeżeli chodzi o Lafferty?ego jest zawodnikiem typu ?lis pola karnego?, co jak dotąd się nie sprawdza. Pytanie coraz częściej zadawane wokół klubu brzmi: Czy Lafferty do zimowego okienka transferowego przekona do siebie Parkinsona i pokaże własne ja? Kolejne okienko transferowe jest jeszcze daleko, dlatego należy to spuentować zdaniem ? Czas pokaże.
Strony: [1] 2 3 ... 10